www.dzielobiblijnepoznan.pl

XVII Tydzień Biblijny 2025. III czwartek wielkanocny

W III Czwartek Wielkanocny, gdy trwają obchody XVII Tygodnia Biblijnego pod hasłem: „Chrystus pośród nas – Nadzieja chwały”, liturgia słowa przypomina nam o apostolskim świadectwie o nadziei. Poniżej tekst homilii autorstwa ks. dra Piotra Bartoszka.

Postać świętego Stanisława ze Szczepanowa odbija się jak w lustrze w dzisiejszej Ewangelii, w postawie dobrego pasterza. Z nielicznych zapisków kronikarskich, które przekazują pamięć o krakowskim biskupie, znamy jego troskę o powierzoną mu owczarnię i wytrwałość w obronie zasad moralnych Ewangelii. Co ciekawe, liturgia ilustruje nam również postawę przeciwną, zestawiając pasterza z najemnikiem na zasadzie kontrastu: dobry pasterz nie jest jak najemnik. 

Może nas zastanawiać, dlaczego Jezus tyle miejsca poświęca najemnikowi. Dlaczego potrzebne jest wprowadzenie tego kontrastu? Być może dlatego, że Jezus wie, jak bardzo jesteśmy przesiąknięci logiką najemnika, bo w naszym życiu spotkaliśmy wielu najemników. Może nawet zbyt wielu. 

Najemnik to ten, który zostaje, dopóki się opłaca; kocha, dopóki nie sprawiamy problemów. Najemnik traktuje nas jak środek do celu albo jak surowiec do wykorzystania. I pozostawia po sobie szkodę, wyrwę w sercu, którą trudno zapełnić. Widać to, na przykład, po osobach, które się wychowywały w domu dziecka: spotkały już wystarczająco dużo najemników w swoim życiu, nie potrzebują już więcej. Spotkały tatę, który wolał alkohol niż ich. Albo mamę, która nie zawalczyła o nie, tak jakby nie było warto. Widać to też po osobach, które zostały wykorzystane. Jak trudno im nieraz znaleźć szacunek dla siebie, bo ktoś nie miał za grosz szacunku dla nich. Podobnie i młodzi, dorastający ludzie, w których nieraz można zauważyć wiele buntu i kontestacji względem dotychczasowych zasad czy ograniczeń, często tylko to jedno chcą sprawdzić: czy są kochani jedynie dopóki nie sprawiają problemów, czy dalej. Zbyt wielu najemników spotkaliśmy i dlatego przestaliśmy już może wierzyć, że istnieje coś innego, przekonani, że najemnicy otaczają nas zewsząd. Jest zatem ryzyko, że my też już po części myślimy i funkcjonujemy jak najemnicy. Dlatego bardzo potrzebujemy spotkać Pasterza – tego, który nie ucieknie, nie przerazi się nami, nie wyrzuci na śmietnik. Tego, który zostanie.
Jezus pochodzi z takiej relacji – tak właśnie jest u Ojca. „Ja znam Ojca” (J 10,15) – mówi. Jezus jest pasterzem, żyje jak pasterz, postępuje jak pasterz, oddaje życie jak pasterz – bo taki jest Ojciec i takim Go poznał. Jezus „poniósł za nas śmierć” i „przyczynia się za nami” (Rz 8,34), bo taką postawę przyjął od Ojca, który nam niczego nie oszczędził, nawet własnego Syna (por. Rz 8,32), by przekonać nas, jak bardzo cenni jesteśmy w Jego oczach. O tej miłości Ojca przypomina nam również Papież Franciszek, komentując tekst dzisiejszego czytania: „«Umiłował nas» – mówi św. Paweł odnosząc się do Chrystusa (Rz 8,37), abyśmy odkryli, że od tej miłości nic «nie zdoła nas odłączyć» (Rz 8,39)” (Dilexit nos, 1).

W tym świetle rozumiemy dużo lepiej postawę dzisiejszego Patrona, świętego Stanisława. Gotowość tego męczennika do poświęcenia swojego życia nie jest niczym innym niż odpowiedzią na gotowość Boga, by posunąć się najdalej jak to tylko możliwe z miłości do nas. Nasza gotowość to nic innego niż odpowiedź na Bożą gotowość.

O taką gotowość prośmy dziś dla naszej Ojczyzny, której patronuje święty Stanisław. Potrzebujemy dziś w niej pasterzy – nie najemników – i to na wszystkich szczeblach i we wszystkich obszarach życia społecznego. Niech Boże słowo obudzi w nas tę gorliwość do troski o siebie nawzajem. Niech nas zbuduje i da nam dziedzictwo ze świętym Stanisławem i ze wszystkimi świętymi (por. Dz 20,32)..

Przewijanie do góry