www.dzielobiblijnepoznan.pl

XVII Tydzień Biblijny 2025. III piątek wielkanocny

W III Piątek Wielkanocny, gdy trwają obchody XVII Tygodnia Biblijnego pod hasłem: „Chrystus pośród nas – Nadzieja chwały”, liturgia słowa przypomina nam o Eucharystii jako źródle naszej mocy. Poniżej tekst homilii autorstwa ks. dra Macieja Basiuka.

„Idę pełnić Twoją wolę”

Św. Paweł w Liście do Filipian tak opisuje swoje życie przed spotkaniem z Chrystusem, które miało miejsce pod Damaszkiem: „Obrzezany ósmego dnia, z rodu Izraela, z pokolenia Beniamina, Hebrajczyk z Hebrajczyków, w stosunku do Prawa – faryzeusz, co do gorliwości – prześladowca Kościoła, co do sprawiedliwości legalnej – stałem się bez zarzutu” (Flp 3,5-6). Taki styl życia dawał mu nadzieję na zbawienie, ponieważ – jak słyszeliśmy na początku pierwszego czytania – „Szaweł ciągle jeszcze siał grozę i dyszał żądzą zabijania uczniów Pańskich” (Dz 9,1). Przyszły Apostoł Narodów jako praktykujący Żyd był skoncentrowany na osiągnięciu doskonałości w wypełnianiu Prawa. Oceniając czysto po ludzkujego zaangażowanie robił wszystko co możliwe, aby osiągnąć ten cel i był w swoim działaniu bardzo konsekwentny.

Podobnie przedstawia nam się Ananiasz, drugi bohater dzisiejszego czytania z Dziejów Apostolskich. Poznajemy go w momencie, gdy wydaje się kwestionować Boże wezwanie. Wynikało to z oparcia się na ludzkiej mądrości. Jednak tak w przypadku Szawła jak i Ananiasza ostatecznie Pan Bóg przeprowadził swój zamysł. Ananiasz doprowadził Szawła do chrztu, a ten – już pod imieniem Pawła – po swoim nawróceniu oddał się pracy ewangelizacyjnej, głosząc tajemnicę Chrystusa swoim rodakom, a później poganom.

W kontekście historii tych dwóch wielkich postaci Kościoła pierwszych wieków rodzi się pytanie: „Czy człowiek może mieć swoje pomysły na życie? Czy wolno nam je przeżywać według własnego rozeznania, poddając się wyłącznie ludzkiemu rozumowaniu?” Przykłady Szawła z Tarsu i Ananiasza pokazują, że Bóg szanuje naszą wolność, ale oświeca nasz rozum, żebyśmy modyfikowali własne pomysły na życie tak, by podejmowane decyzje służyły naszemu zbawieniu i przynosiły pożądane przez Boga dobro. Gdyby Szaweł i Ananiasz nie posłuchali Bożego wezwania, to ich droga do pełni życia z pewnością znacznie by się wydłużyła i skomplikowała. Natomiast słuchając Słowa Bożego i poddając się wewnętrznym natchnieniom weszli w swoim życiu na drogę Bożą, na której nieustannie otrzymywali pociechę wewnętrzną i nadzieję. Stali się też skutecznymi narzędziami w ręku samego Stwórcy. Dzięki posłuszeństwu Ananiasza Szaweł został chrześcijaninem, a w konsekwencji jego nawrócenia wielu ludzi na całym świecie poznało tajemnicę Ewangelii o Chrystusie ukrzyżowanym i zmartwychwstałym.

Eucharystia źródłem mocy do realizacji zamysłu Boga

Jezus przychodząc na ten świat kontynuuje Bożą troskę o człowieka, która została zapoczątkowana już podczas stworzenia świata. Zbawiciel przez swoją mękę, śmierć i zmartwychwstanie ofiarowuje nam dar odkupienia i życia wiecznego. W dzisiejszej Ewangelii Jezus wskazuje co na tej ziemi pozwala z tego daru korzystać. Jego propozycja nie wymaga od nas wielkiego wysiłku. Wystarczy pragnienie przyjęcia daru. 

Jesteśmy wezwani, aby spożywać Ciało i Krew Chrystusa. Niestety w życiu wielu chrześcijan spotkanie z Bogiem ogranicza się jedynie do obecności na Eucharystii – bez przyjmowania Komunii Świętej. A przecież Bóg chce czegoś więcej od obecności – On chce wejść z nami w zażyłą relację. Dlatego zaprasza, byśmy spożywali Ciało i pili Krew Jego Syna. Dzięki temu powstaje między nami a Wszechmogącym Bogiem głęboka więź, a nasze życie nabiera nowej jakości. Jeżeli było w nim jakieś zło, albo duchowa lub moralna niedoskonałość, to korzystając z wewnętrznej mocy, która otrzymujemy w Eucharystii, będziemy w stanie pokonać naszą ludzką niedoskonałość. Jeśli natomiast w naszym życiu było dobro, to Eucharystyczny Jezus uzdolni nas do wydawania jeszcze większych owoców. 

Rok Jubileuszowy jako czas łaski

Kolejnym darem, który Bóg dla nas przygotował w tym czasie, jest Rok Jubileuszowy. Jest to czas szczególnych łask, których Bóg udziela każdemu, kto aktywnie angażuje się w jubileuszowe wydarzenia. Nie wystarcza więc sam fakt ogłoszenia Jubileuszu przez Papieża. Aby mogły zaistnieć owoce łask, które Pan Bóg teraz obficie udziela w Kościele, potrzeba konkretnego działania z naszej strony. Zgodnie z hasłem tego roku mamy być „pielgrzymami nadziei”. Można powiedzieć, że jesteśmy zaproszeni przez Papieża Franciszka, żeby wyruszyć z nadzieją i iść ku jeszcze większej nadziei: 

„Obraz kotwicy jest sugestywny, aby zrozumieć stabilność i bezpieczeństwo, jakie mamy pośród wzburzonych wód życia, jeśli polegamy na Panu Jezusie. Burze nigdy nie mogą zwyciężyć, ponieważ jesteśmy zakotwiczeni w nadziei łaski, która jest w stanie uczynić nas żyjącymi w Chrystusie, przezwyciężając grzech, lęk i śmierć. Ta nadzieja, znacznie większa niż satysfakcje każdego dnia i poprawa warunków życia, przenosi nas ponad próby i zachęca, byśmy szli, nie tracąc z oczu wielkości celu, do którego jesteśmy powołani – Nieba” (Spes non confundit, 25). Być może – patrząc z ludzkiego punktu widzenia – w tym roku w naszym życiu jeszcze nie wydarzyło się nic nadzwyczajnego. Jeśli tak jest, to warto, byśmy jeszcze bardziej zaangażowali się w przeżywanie Jubileuszu i otworzyli się na związane z nim łaski. Warto dać się prowadzić Bogu. Wówczas podobnie do Szawła i Ananiasza staniemy się świadkami wielkich dzieł Boga, z których największym jest Jego miłość uobecniana w każdej Eucharystii..

Przewijanie do góry