www.dzielobiblijnepoznan.pl

XVII Tydzień Biblijny 2025. III sobota wielkanocna

W III Sobotę Wielkanocną, gdy kończymy obchody XVII Tygodnia Biblijnego pod hasłem: „Chrystus pośród nas – Nadzieja chwały”, liturgia słowa przypomina nam o dziełach Bożych. Poniżej tekst homilii autorstwa ks. dra Piotra Kota.

Słuchając dzisiejszej Ewangelii jesteśmy zaproszeni do przeniesienia się nad Jezioro Galilejskie, do Kafarnaum. Jest to miejsce szczególne. Mieszkańcy Kafarnaum byli bowiem świadkami cudów: wyrzucenia złego ducha z opętanego, uzdrowienia teściowej Piotra, cudownego połowu ryb, rozmnożenia chleba, a także chodzenia Jezusa po wodzie. Wielu spośród Żydów, którzy widzieli dzieła Jezusa, chciało z nim konkurować. Żyjąc w logice Prawa, którą w dużym uproszczeniu wyraża schemat „zasługa – nagroda” myśleli, że kształt życia wiecznego zależy od liczby cudów dokonanych na ziemi. To właśnie dlatego zadali Jezusowi pytanie: «Co mamy czynić, abyśmy wykonywali dzieła Boga?» (J 6,28). Jezus odpowiada, że prawdziwym «dziełem Bożym» jest wiara w Niego, a więc uznanie, że Jego wydanie się w ofierze dla zbawienia człowieka, ma najwyższą wartość w oczach Boga. Prawdziwe dzieło Boże nie obejmuje jedynie akcji ewangelizacyjnych albo starannie przeprowadzonych celebracji liturgicznych, ale musi w nim być coś z wydawania siebie (swojego ciała) i przelewania krwi na wzór Baranka Bożego – Jezusa Chrystusa.

Istnieją dzieła Boże i dzieła ludzkie

Bywa, że niektórzy z nas chcą dziełom ludzkim przypisać wręcz boską wartość. Ks. Tadeusz Dajczer w książce pt. «Rozważania o wierze» opisuje swoje spotkanie z pewnym naukowcem, którego spotkał w drodze do San Giovanni Rotondo. Ten człowiek, mający około 60 lat, jechał do Ojca Pio, aby prosić go o błogosławieństwo dla swojej pracy. Wiózł ze sobą dwa tomy dzieła, które nazwał opus vitae – dziełem życia. W trakcie spowiedzi przedstawił je o. Pio. Reakcja spowiednika była przerażająca: «To jest twoje dzieło życia? To znaczy, że poświęciłeś 60 lat, żeby te dwie książki napisać?» Ojciec Pio wygonił naukowca z konfesjonału (por. T. Dajczer, Rozważania o wierze, 60). To wydarzenie było przełomowe w życiu tego człowieka. Zrozumiał, że w sercu nie jest chrześcijaninem, choć przecież chodził do kościoła, spowiadał się i żył przyzwoicie. Zobaczył, że wszystko co robił, służyło jego osobistej chwale.

Czym są zatem dzieła Boże?

Mówi o tym Jezus do Żydów w Kafarnaum: «Na tym polega dzieło Boga, abyście wierzyli w Tego, którego On posłał» (J 6,29). Dzieło Boże rodzi się z wiary w sens drogi życia i ofiary Jezusa, w sens umierania z miłości. Cała nasza aktywność, jeśli nie rodzi się z miłości Chrystusa i do niej nie zmierza, jest zawsze w jakimś stopniu poszukiwaniem siebie. Tymczasem dzieło Boga realizuje się tam, gdzie wyczerpuje się ludzka moc i pomysłowość. Dzieło Boga wyrasta z darmowej łaski, z mocy Ducha Świętego, którą człowiek przyjmuje i uaktywnia w sobie. 

Słuchając dzisiejszej Ewangelii jesteśmy zaproszeni, by zaufać drodze Jezusa i zaakceptować paschalny styl życia. Często bowiem mamy z tym problem. Zwłaszcza wtedy, gdy chcąc zmieniać świat, wierzymy zuchwale w nasze ludzkie możliwości i próbujemy działać z pozycji władzy, sprytu, bogactwa, inteligencji. Nie wierzymy w moc miłości i ofiary, które wydają się całkowicie bezskuteczne wobec potężnych sił oddziaływujących na ludzi żyjących we współczesnym świecie. W obliczu pokusy zbawiania siebie i innych „po swojemu” patrzmy dzisiaj na Chrystusa ukrzyżowanego i zmartwychwstałego, powtarzając za apostołem Piotrem: «Panie, do kogo pójdziemy? Ty masz słowa życia wiecznego». Niech to wyznanie wiary będzie dzisiaj naszą modlitwą, zwłaszcza w chwilach próby, gdy pojawi się w nas pokusa porzucenia logiki Ewangelii i zrezygnowania z życia na sposób Eucharystii..

Przewijanie do góry