„Ludzie twardego karku, nieczułych serc i głuchych uszu, zawsze opieraliście się Duchowi Świętemu, zarówno wy, jak i ojcowie wasi. Którego to z proroków nie prześladowali ojcowie wasi? Zabijali nawet tych, którzy przepowiadali przyjście Sprawiedliwego; a wy Go zdradziliście i zabiliście! Wy, którzy otrzymaliście prawo przez aniołów, a nie przestrzegaliście go!” Gdy go słuchali, zawrzało w ich sercach i zgrzytali zębami. Szczepan napełniony Duchem Świętym patrzył w niebo i widział chwałę Bożą oraz Jezusa po prawicy Bożej. Powiedział wtedy: „Oto widzę niebo otwarte i Syna Człowieczego po prawicy Bożej”. Zaczęli przeraźliwie krzyczeć, pozatykali sobie uszy, rzucili się na niego, wyprowadzili za miasto i kamienowali. Świadkowie złożyli swoje szaty u stóp młodzieńca zwanego Szawłem. I kamienowali Szczepana, on zaś modlił się tymi słowami: „Panie Jezu, przyjmij ducha mego!”. W końcu upadł na kolana i zawołał donośnym głosem: ”Panie, nie poczytaj im tego za grzech!”. Po tych słowach skonał. Szaweł zaś zgadzał się na jego śmierć. A było to w czasie wielkiego prześladowania Kościoła w Jerozolimie. Wszyscy, oprócz apostołów, rozproszyli się po terenach Judei i Samarii”. („Biblia Poznańska” za zgodą Święty Wojciech Dom Medialny sp. z o.o.)
„Ludzie twardego karku, nieczułych serc i głuchych uszu, zawsze opieraliście się Duchowi Świętemu, zarówno wy, jak i ojcowie wasi. Którego to z proroków nie prześladowali ojcowie wasi? Zabijali nawet tych, którzy przepowiadali przyjście Sprawiedliwego; a wy Go zdradziliście i zabiliście! Wy, którzy otrzymaliście prawo przez aniołów, a nie przestrzegaliście go!” Gdy go słuchali, zawrzało w ich sercach i zgrzytali zębami. Szczepan napełniony Duchem Świętym patrzył w niebo i widział chwałę Bożą oraz Jezusa po prawicy Bożej. Powiedział wtedy: „Oto widzę niebo otwarte i Syna Człowieczego po prawicy Bożej”. Zaczęli przeraźliwie krzyczeć, pozatykali sobie uszy, rzucili się na niego, wyprowadzili za miasto i kamienowali. Świadkowie złożyli swoje szaty u stóp młodzieńca zwanego Szawłem. I kamienowali Szczepana, on zaś modlił się tymi słowami: „Panie Jezu, przyjmij ducha mego!”. W końcu upadł na kolana i zawołał donośnym głosem: ”Panie, nie poczytaj im tego za grzech!”. Po tych słowach skonał. Szaweł zaś zgadzał się na jego śmierć. A było to w czasie wielkiego prześladowania Kościoła w Jerozolimie. Wszyscy, oprócz apostołów, rozproszyli się po terenach Judei i Samarii”. („Biblia Poznańska” za zgodą Święty Wojciech Dom Medialny sp. z o.o.)