www.dzielobiblijnepoznan.pl

Św. AMBROży o Czytaniu Słowa Bożego i Lectio Divina

Św. Ambroży, biskup Mediolanu, ojciec i doktor Kościoła, wybitny kaznodzieja, który twierdził, że: „Słowa Pisma są słodkie jak miód” a „dobra mowa jest jak plaster miodu”. Jest autorem wielu pism dogmatycznych, homilii, komentarzy, mów i listów o tematyce biblijnej, a do najbardziej znanych jego dzieł należą komentarz do Ewangelii św. Łukasza, 3 księgi „O obowiązkach duchownych” i „Traktat o dobrej śmierci”. Zapoczątkował publiczne śpiewanie hymnów liturgicznych, których sam był także autorem. Niektóre z nich, jak „Aeterne rerum conditor” (Wieczystych rzeczy Stworzycielu) czy „Deus, Creator ominum” (Bóg, Stwórca) są śpiewane do dziś. Zapoczątkował także tradycję naprzemiennego śpiewania Psalmów, czyli „psalmodie responsorialne”. Wprowadził liturgię ambrozjańską, w której Adwent trwa sześć tygodni, i która do dziś jest celebrowana w kilkudziesięciu parafiach mediolańskich. Ukochał Słowo Boże, które późno poznał. Zaczął studiować Pismo Święte, dopiero gdy został biskupem Mediolanu. Swoje komentarze biblijne oparł na dziełach Orygenesa. Wprowadził w Kościele medytację Pisma Świętego na wzór Orygenesa, czyli metodę Lectio Divina i sam ją stosował. Modlitewne słuchanie Słowa Bożego pozwoliło mu na owocne przepowiadania Słowa i głoszenie katechez. 

Św. Ambroży podkreślał znaczenie wiary, mówiąc: „Maryja nie zwątpiła, lecz uwierzyła i dlatego otrzymała owoc wiary. Lecz i wy jesteście błogosławieni, którzy słyszeliście i uwierzyliście. Każda bowiem dusza, która wierzy, poczyna i rodzi Słowo i uznaje Jego dzieła. Niechaj w każdej duszy będzie dusza Maryi, aby radowała się w Bogu. Co do ciała, jest tylko jedna Matka Chrystusa; jednakże co do wiary, Chrystus jest owocem wszystkich” (Expositio Evangelii secundum Lucam). Podkreślał też, że: „wiara sama sobie wystarcza: kto ją ma, jest bogaty, a nawet więcej niż bogaty” (Epistulae 7).

Wskazywał, że: „Dzięki Ewangelii oglądamy tu na ziemi przedstawione niebieskie tajemnice” (De Isaac vel anima), a chociaż „rzeczy stare przeminęły, to jest tajemnice Prawa, a w Chrystusie wszystko stało się nowe” (Epistulae 2) to Stary Testament pokazuje, jak żyć zgodnie z Bożym Objawieniem: „Kiedy czytaliśmy historie patriarchów oraz maksymy z Księgi Przysłów, zajmowaliśmy się codziennie moralnością, abyście uformowani przez nie i czerpiąc z nich naukę, przyzwyczajali się iść drogą Ojców i posłuszeństwa Bożym przykazaniom” (De mysteriis). 

Mówił o Kościele, który: „jak święta Maria nasłuchuje wszystkich Jego [Chrystusa] Słów, chłonie wszelkie Jego wypowiedzi, gdy czyta Ewangelię lub Proroków, i wszelkie Jego Słowa zachowuje w swoim sercu” (Epistulae 1). Podkreślał jedność Prawa i Kościoła wyjaśniając, że: „Dobre jest bowiem to, co wykazuje kunsztowne utkanie szaty kapłańskiej, to jest bądź Prawo, bądź Kościół, który dla swojego kapłana sporządził dwie szaty, jedną z uczynków, a drugą z serca, przetykając wiarę szatą dobrych uczynków” (De fide).

Radził kapłanom głoszącym Słowo Boże: „Niech więc twoje słowa płyną obficie, niech będą przejrzyste i jasne, abyś w nauczaniu moralnym napełnił uszy ludzi słodyczą i poruszył lud wdziękiem swoich słów, tak iż z dobrej woli pójdzie za tobą tam, dokąd go prowadzisz. Jeśli zaś jest w ludzie lub w niektórych osobach jakiś upór czy wina, niech twoje słowa będą takie, by pobudzały słuchającego, a doprowadzały do skruchy świadomego winy, bo ‘słowa mędrców są jak ościenie’” (Epistulae 7).

Św. Ambroży uczył, że: „Ten jest szczęśliwy, kto całą swoją nadzieję w Imieniu Pana pokłada. Taki bowiem nie patrzy na marności, na głupoty, lecz zawsze jest zajęty Chrystusem, zawsze wewnętrznymi oczami wpatruje się w Chrystusa […] Kto chce się zbawić, niechaj wzniesie się ponad świat, niech Słowa szuka u Ojca, niechaj unika tego świata, porzuca to, co ziemskie. Nikt nie może bowiem otrzymać tego, co jest i co istnieje zawsze, jeśli stąd nie ucieknie” (De fuga saeculi). Pytał: „Dlaczego nie powrócić do Chrystusa, rozmawiać z Chrystusem, słuchać Chrystusa? Z Nim rozmawiasz, kiedy się modlisz, Jego słuchasz, gdy czytasz Boskie Pisma” (De Officiis Ministrorum). 

Podkreślał, że: „Pierwszym więc obowiązkiem jest umiarkowanie w mówieniu. Oddajemy nim Bogu chwałę, przez nie okazujemy szacunek Pismu Świętemu, gdy je czytamy” (De officiis ministrorum) wskazując, jak ważne jest czytanie i rozumienie Słowa Bożego: „Zbieraj wodę Chrystusową, tę, która wysławia Pana. Gromadź z rozmaitych miejsc wodę, którą wylewają obłoki proroczych zapowiedzi […] Napełnij nią zatem wnętrze swego umysłu, abyś zwilżył swoją glebę i sam nawodnił się z własnych źródeł. Napełnia się nią ten, kto wiele czyta i pojmuje. Ten, który będzie napełniony, poi innych” (Epistulae 7).

Nawoływał, aby otworzyć się na Słowo Boże: „Słowo Boże zostaje przyjęte i wprowadzone do środka, bo puka Ono do duszy, aby Mu otworzyła drzwi, i nie wchodzi do wnętrza, jeśli nie znajdzie otwartych drzwi. Gdy natomiast ktoś otworzy Mu drzwi, wówczas Słowo wchodzi i wieczerza” (De Isaak vel anima). Wskazywał, że kto szuka Słowa: „wzbudza Jego miłość do siebie, poznaje, gdzie powinien szukać Słowa. Wie już, że Słowo przebywa wśród modlitw świętych i jest złączone z nimi. Rozumie, że karmi Ono Swój Kościół lub Swoje sprawiedliwe dusze […]” (De Isaak vel anima). Podkreślał, że „Ogrodem Słowa jest uczucie kwitnącej duszy, a jego owocami są cnoty […] a miód, który z kwiatów różnych cnót został zebrany wspólnym wysiłkiem pszczół, czyli przepowiadających Słowo, Kościół wkłada w plastry, by stał się pokarmem Chrystusa” (De virginitate). Wyjaśniał, że: „Dusza pragnie wielu pocałunków Słowa, ażeby być oświeconą światłem Boskiego poznania. To bowiem oznacza właśnie pocałunek Słowa, to znaczy światło świętego poznania. Całuje nas Słowo, które jest Bogiem wówczas, gdy oświeca nasze serce i samą część panującą człowieka tchnieniem Boskiego poznania. […] Dusza łączy się ze Słowem, które jest Bogiem, dzięki temu pocałunkowi, przez który wlewa się w nią duch całującego. […] Ukazując więc, że nie kocha tylko postaci zewnętrznej Słowa i Jego oblicza, ale całe Jego wnętrze […] Domagała się więc dusza jednego pocałunku, a Słowo Boże całkowicie wniknęło w nią, odkryło jej […] swe nauki i tajniki wewnętrznej mądrości, rozlało woń swych słodkich olejków” (De Isaak vel amina). Mówił też, że Słowo staje się największym pragnieniem duszy: „Po ucałowaniu Bożego Słowa dusza pożąda Go ponad wszelką piękność, miłuje ponad wszelka radość, delektuje się Nim bardziej niż wszelkimi aromatami, pragnie częściej Je widywać, często na Nie patrzeć, pragnie być przyciągnięta ku Niemu, aby mogła pójść za Nim” (Epistulae 4).

Zwracał uwagę na potrzebę milczenia w celu uważnego słuchania Słowa, zwłaszcza w kościele, mówiąc: „Bardzo wielka jest cnota milczenia, zwłaszcza w kościele. Żadne zdanie z Czytań Boskich nie ujdzie twej uwagi, jeśli zachowasz ucho otwarte, a usta zamknięte […] nakłoń swoją myśl do słuchania, gdy czyta się jakiś fragment zapowiadający Chrystusa, który ma przyjść, albo przedstawiający Chrystusa, który przyszedł. Czyż jest coś bardziej niegodziwego od przeszkadzania Słowom Bożym, aby ich nie słuchano, aby nie wierzono w nie, aby ich nie wyjaśniano? Czyż jest coś bardziej niegodziwego od wprowadzania zamętu w tajemnice wiary niepotrzebnymi słowami, aby została utrudniona modlitwa, którą zanosi się za zbawienie wszystkich?” (De virginibus).

Kochając Słowo Boże, św. Ambroży mówił: „Omnia Christus est nobis!”, czyli „Chrystus jest dla nas wszystkim!” modląc się słowami modlitwy, którą sam ułożył: „Jeśli chcesz uleczyć ranę, On jest lekarzem; jeśli płoniesz w gorączce, On jest źródłem; jeśli opętała cię nieprawość, On jest sprawiedliwością; jeśli potrzebujesz pomocy, On jest siłą; jeśli lękasz się śmierci, On jest życiem; jeśli pragniesz nieba, On jest drogą; jeśli uciekasz przed ciemnością, On jest światłem; jeśli szukasz pożywienia, On jest pokarmem. Spróbujcie tedy i zobaczcie, jak słodki jest Pan: błogosławiony ten, który w Nim pokłada nadzieję” (De virginitate).

Jego znanym powiedzeniem o Słowie Bożym jest „Gdy człowiek bierze do ręki z wiarą Pismo Święte i je czyta, znów przechadza się z Bogiem w raju” (Epistulae 49).

Dzieło Biblijne w Archidiecezji Poznańskiej

Przewijanie do góry