www.dzielobiblijnepoznan.pl

Św. Augustyn o Czytaniu Słowa Bożego

Św. Augustyn, biskup Hippony, ojciec i doktor Kościoła, pozostawił po sobie ponad tysiąc dzieł filozoficznych, teologicznych, biblijnych, listów i kazań. Jego biograf, biskup Possydiusz, napisał: „Wiele ksiąg on sam napisał i ogłosił, wiele kazań wygłosił w kościele, przepisał i poprawił, zarówno po to, by odeprzeć licznych heretyków, jak i po to, aby interpretować Pismo Święte ku zbudowaniu świętych synów Kościoła. Dzieła te są tak liczne, że z trudem uczony może je przeczytać i zapoznać się z nimi” (Vita Augustini). Do jego najbardziej znanych dzieł biblijnych należą „Enarrationes in Psalmos” [Objaśnienia psalmów], homilie na Ewangelię św. Jana i Listy św. Jana, traktaty: „De doctrina Christiana” [O nauce chrześcijańskiej], „De Trinitate” [O Trójcy Świętej], „De civitate Dei” [Państwo Boże]. Ważnym dziełem są także „Confessiones” [Wyznania] stanowiące jego duchową autobiografię napisaną w formie dialogu z Panem Bogiem. O Wyznaniach on sam napisał: „Wywarły one na mnie tak wielki wpływ, gdy je pisałem i wywierają jeszcze, kiedy je czytam ponownie. Wielu jest braci, którym dzieła te podobają się” (Retractationes). W Retractationes [Sprostowania] św. Augustyn pod koniec życia dokonał przeglądu i rewizji swoich dzieł i wówczas wyznał: „Zrozumiałem, że jedno tylko jest prawdziwie doskonałe i że słowa Kazania na Górze realizują się w pełni w jednym tylko: w samym Jezusie Chrystusie. Cały Kościół natomiast – my wszyscy, włącznie z Apostołami – musimy modlić się każdego dnia: odpuść nam nasze winy jako i my odpuszczamy naszym winowajcom”.

Św. Augustyn umiłował Pismo Święte, zachęcając: „Gromadźcie się wokół wzgórz Pisma Świętego. Tam odnajdziecie rozkosz waszego serca, tam nie ma nic zatrutego, nic szkodliwego, tam najobfitsze pastwisko” (Sermo 46). Podkreślał, że podstawą jest „byśmy zrozumieli, że celem i pełnią Prawa, jak też wszystkich Ksiąg Świętych, jest miłość” (De doctrina christiana). Dla niego „wiara i rozum to dwie siły prowadzące nas do poznania” (Contra Academicos), dlatego też uczył: „Uwierz, abyś zrozumiał, zrozum, abyś uwierzył” (Sermo 43). 

Podkreślał z pokorą prawdę Pisma Świętego, mówiąc: „Jeślibym w tych pismach spotkał coś, co wydawałoby się być przeciwne prawdzie, nie wątpiłbym, że albo tekst jest skażony, albo tłumacz nie uchwycił sensu, albo ja go nie zrozumiałem” (Epistulae 82). Wskazywał na komplementarność Pisma Świętego: „Nowy Testament jest ukryty w Starym, natomiast Stary znajduje wyjaśnienie w Nowym” (Quaestiones in Heptateuchum) oraz „To samo Słowo Boże rozciąga się na wszystkie księgi, to samo Słowo rozbrzmiewa na ustach wszystkich świętych pisarzy” (Enarrationes in Psalmos) i tłumaczył: „[Katolicy] widzą w Chrystusie i Kościele wypełnienie wszystkich proroctw Starego Testamentu […] teksty ze Starego Testamentu mówią bowiem o Chrystusie […] poszczególne fragmenty Starego Testamentu przepowiadają przyszłe wydarzenie, czyli Chrystusa, ale i zjednoczone w całość zapowiadają Jego przyjście” (De Natura Boni contra Manichæos).

Głosząc autorytet Kościoła katolickiego, podkreślał konieczność czytania i interpretacji Pisma Świętego w Kościele, wskazując jednocześnie, jak ważna jest życie Słowem Bożym przez prezbiterów głoszących Słowo, którzy powinni „jako pierwsi odnieść do siebie Słowo Boże, które głoszą”, gdyż „niewątpliwie bezowocne jest działanie tego, kto przepowiada na zewnątrz Słowo Boże, a nie słucha Go w swoim wnętrzu” (Sermons). Omawiając zasady interpretacji Pisma Świętego, wskazywał, że zrozumienie Słowa Bożego jest możliwe tylko dzięki łasce Pana Boga: „Kto chlubi się, że wiedzy nie nabył za pomocą żadnych reguł, lecz wszystko, co napisane jest w Piśmie Świętym, zrozumiał dzięki łasce Bożej, wierzy słusznie, gdyż prawdą jest, że taki talent nie pochodzi od niego samego, ale został mu udzielony przez Boga” (De doctrina Christiana). Nie przekreśla to jednak korzyści z pomocy interpretatorów, objaśniających trudne miejsca w Biblii i badaczy, którzy uczą jak czytać z pożytkiem Słowo Boże: „kto wyjaśnia słuchaczom, co zrozumiał z Pisma, czyni to z obowiązku lektora niejako, bo głosi to, co poznał. Kto uczy, w jaki sposób należy je rozumieć, podobny jest do przekazującego umiejętność czytania, to znaczy nauczającego, jak trzeba czytać. Robi to w tym celu, żeby ten, kto nauczył się czytać, kiedy znajdzie książkę, nie potrzebował lektora, za pośrednictwem którego poznałby jej treść” (De doctrina Christiana). Zalecał badanie i rozważanie Słowa Bożego, aby uchwycić Jego ukryty sens: „Pisma należy badać głęboko i nie powinniśmy zadowalać się ich powierzchownym odbiorem, skoro w celu naszego wyrobienia zostały tak sporządzone, jakby chciały być przenikane głęboko” (Epistulae 199).

Św. Augustyn mówił z pokorą o Słowie Bożym: „Oto wypowiadam słowo o Słowie. Jakie słowo? O jakim Słowie? Słowo śmiertelne o Słowie Nieśmiertelnym; słowo zmienne o Słowie Niezmiennym; przemijające słowo o Wiekuistym Słowie […] co się dzieje, gdy wypowiadam słowo o Słowie? Słowo, które wypowiadam wobec was ubogaca wszystkich […] jakże o wiele bardziej cudowne jest Słowo Boga, które wszędzie jest pełnią” (Sermo 70). Wskazywał, że: „Niezależnie, czy się ukrywa, czy się objawia, Słowo Boże jest obecne wśród nas jak światło, które oświeca widzących i ślepych, choć wydaje się być dostępne tylko dla tych, co widzą, a niedostępne dla ociemniałych. Ono trwa i Ono jest, jest wszędzie w swej pełni. Przychodzi, objawiając się, odchodzi kryjąc się (…) niczym dźwięk głosu całkowicie słyszany przez kogokolwiek, wszędzie i absolutnie obecne jest Słowo Boga” (Epistulae 137) i dalej: „Zrozumienie natury Słowa Bożego, przez które wszystkie rzeczy zostały stworzone, winno na tym się opierać, że nie będziesz myślał o Słowie jako o tym, co może choćby częściowo przeminąć, ani z tego, co będzie, stać się tym, co było” (Epistulae 137). 

O jego głębokiej miłości do Słowa Bożego, które jest Prawdą, mówi najbardziej znane wyznanie św. Augustyna, które jest modlitwą do Pana Jezusa: „Późno Cię umiłowałem, Piękności tak dawna a tak nowa, późno Cię umiłowałem. W głębi duszy byłaś, a ja się po świecie błąkałem i tam szukałem Ciebie, bezładnie chwytając rzeczy piękne, które stworzyłaś. Ze mną byłaś, a ja nie byłem z Tobą. One mnie więziły z dala od Ciebie – rzeczy, które by nie istniały, gdyby w Tobie nie były. Zawołałaś, krzyknęłaś, rozdarłaś głuchotę moją. Zabłysnęłaś, zajaśniałaś jak błyskawice, rozświetliłaś ślepotę moją. Rozlałaś woń, odetchnąłem nią – i oto dyszę pragnieniem Ciebie. Skosztowałem – i oto głodny jestem i łaknę. Dotknęłaś mnie – i zapłonąłem tęsknotą za pokojem Twoim” (Confessiones).

Bardzo umiłował Pismo Święte, które wciąż studiował i do którego czytania bardzo zachęcał. Jego pragnieniem było, żeby zostały wydobyte i jasno naświetlone prawdziwe myśli, czyli „serce” Pisma Świętego, także dla ukazania wzajemnej zgodności. Wskazywał, że Słowo Boże ma nas przemieniać: „stałeś się przez Słowo, ale jest konieczne, abyś przez Słowo stał się na nowo” (In Johannis Evangelium Tractatus). Zachęcał do dialogu ze Słowem: „Twoja modlitwa jest twoim słowem skierowanym do Boga. Kiedy czytasz […], Bóg mówi do ciebie; kiedy się modlisz, to ty mówisz do Boga” (Enarrationes in Psalmos). W dialogu tym mamy być autentyczni i otwarci: „Jeśli tekst jest modlitwą, to módlcie się; jeśli jest lamentacją, płaczcie; jeśli jest uwielbieniem, to bądźcie radośni; jeśli to tekst wyrażający ufność, to zaufajcie mu; jeśli wyraża bojaźń, bójcie się. Albowiem rzeczy, które słyszycie w tekście biblijnym, są odbiciem was samych” (Enarrationes in Psalmos).

Mając doświadczenie długiego szukania drogi do wiary, ostrzegał przed czytaniem Pisma Świętego bez pokornej wiary wobec tajemnic Objawienia: „kiedyś byłem zwiedziony, gdy jako młodzieniec czytałem Pismo Święte nie z pobożnością szukania na pierwszym miejscu, lecz z wolą dyskutowania…; ja zaś biedny, sądząc, że jestem zdolny do latania, opuściłem gniazdo i pierw upadłem, zanim się wzbiłem” (Mowy).

Podkreślał, że Pismo Święte musi być odczytywane w Kościele: „Nie wierzyłbym zaś Ewangelii, gdyby mnie nie pobudzał do tego autorytet Kościoła” (Contra epistolam Manichaei). Według niego kontrowersje na temat interpretacji Pisma Świętego mogą nauczać i pomagać w lepszym zrozumienia wiary, jeśli dyskusje na ten temat prowadzone są „ze świętą pokorą, pokojem katolickim i chrześcijańską miłością” (List 105).

Św. Augustyn twierdził, że wiedza, którą dostarcza Objawienie, nie może być sprzeczna z naukami empirycznymi. Komentując wiedzę o budowie sklepienia niebieskiego, napisał: „Lecz spyta się jednak ktoś, czy tym, którzy przypisują niebu postać sfery, nie sprzeciwia się nasze Pismo, w którym napisano: Niebo rozpostarłeś jak namiot? (Ps 104,2). Oczywiście, że może się to sprzeciwiać, jeśli to, co oni mówią, jest błędne; albowiem raczej prawdą jest to, co twierdzi Boski autorytet, niż hipotezy stawiane przez ludzką słabość. Ale gdyby potrafili wykazać to, tak przekonującymi dowodami, że nie byłoby tu żadnej wątpliwości, wtedy należy pokazać, iż to, co powiedziano o namiocie, nie sprzeciwia się tym ich prawdziwym racjom. Inaczej sprzeciwiałoby się temu także samo nasze Pismo, które w innym miejscu powiada, że niebo jest zawieszone niczym sklepienie (Iz 40,22, za LXX). Cóż bowiem jest bardziej przeciwstawnego niż rozciągnięta płasko skóra namiotowa i wypukły kształt sklepienia” (De Genesi ad litteram).

Św. Augustyn praktykował kontemplację Pisma Świętego: „I często to czynię, w tym znajduję radość i jeśli mogę nieco oderwać się od koniecznych zajęć, oddaję się tej rozkoszy… Czasem pozwalasz mi zaznać niezwykłego stanu duszy, jakiejś przedziwnej słodyczy, która jeśliby osiągnęła we mnie pełnię, nie wiem, czym by była, ponieważ nie żyłbym już tym życiem” (Confessiones).

Jego najbardziej znanym powiedzeniem o czytaniu Słowa Bożego jest zdanie: „Weź to, czytaj, weź to, czytaj!” (Confessiones), które w łacińskim oryginale brzmi: „Tolle, lege, tolle, lege”.

Dzieło Biblijne w Archidiecezji Poznańskiej

Przewijanie do góry