Największe sprawy Boże zaczynają się w człowieku od słuchania. W Nazarecie Maryja słyszy słowo, którego nie może jeszcze w pełni ogarnąć, i odpowiada: „Oto Ja służebnica Pańska, niech Mi się stanie według twego słowa!” (Łk 1,38). Jej fiat wyrasta z wiary. Dlatego św. Augustyn napisał, że Maryja „jest bardziej błogosławiona przez przyjęcie wiary Chrystusa niż przez poczęcie Jego ciała” (De sancta virginitate, 3). Zanim nosi Jezusa pod sercem, przyjmuje Go wiarą. Różaniec prowadzi tą samą drogą. Św. Jan Paweł II pisze o spojrzeniu Maryi na Jezusa pełnym „adorującego zadziwienia” (Rosarium Virginis Mariae, 10). Od Zwiastowania Jej oczy serca skupiają się na Synu, a w Betlejem może już patrzeć na Jego twarz. Ewangelia opisuje to niezwykle prosto: „Porodziła swego pierworodnego Syna, owinęła Go w pieluszki i położyła w żłobie” (Łk 2,7). Maryja uczy patrzeć na tę obecność z zachwytem i czcią. Jej spojrzenie dojrzewa później pod krzyżem i rozjaśnia się tajemnicą Zmartwychwstania. Różaniec oczyszcza spojrzenie, abyśmy coraz łatwiej rozpoznawali Chrystusa we własnej codzienności.
Przez cały październik w cyklu „Październik w szkole Maryi” wracamy do Ewangelii, słów św. Jana Pawła II z „Rosarium Virginis Mariae” i wizerunków Matki Bożej z poznańskich kościołów. Odkrywamy na nowo różaniec jako modlitwę, która prowadzi do Chrystusa, uczy zatrzymania przy Jego słowie i pomaga coraz głębiej wchodzić w tajemnice Jego życia razem z Maryją. Dzisiaj zatrzymujemy się przy Jej kolejnym wizerunku, obrazie Matki Bożej Nieustającej Pomocy w Kolegiacie Farnej.
.
