„Ojcze nasz” to modlitwa siedmiu próśb, które wyrażają wszystko, co najważniejsze dla człowieka. Szósta prośba – „Nie dopuść, abyśmy ulegli pokusie” – to wołanie do Pana Boga, by nie pozwolił nam wejść na drogę prowadzącą do grzechu. Jest to błaganie o Ducha rozeznania i mocy, o łaskę czujności i wytrwania aż do końca (KKK 863). Prośba ta łączy się ściśle z wcześniejszą, dotyczącą przebaczenia grzechów – bo to właśnie grzech jest skutkiem uległości wobec pokusy. Zawarte w niej greckie słowo εἰσφέρω [eispherō] jest trudne do dokładnego przetłumaczenia, ale obejmuje sens: „abyśmy nie ulegli pokusie”, „nie pozwól, byśmy zostali jej poddani”. Pan Bóg nie kusi, nie może też być przez zło kuszony – przeciwnie, pragnie naszej wolności i wyzwolenia (KKK 2846).
Prosząc Ojca, by nas zachował od pokus, w istocie błagamy o pomoc Ducha Świętego w rozeznaniu, kiedy mamy do czynienia z próbą, która służy naszemu duchowemu wzrostowi, a kiedy z pokusą, która prowadzi do grzechu i śmierci (KKK 2847). Pokusa często wydaje się czymś pociągającym i „dobrym dla oczu” (Rdz 3,6), lecz nie prowadzi do życia. Orygenes pisał, że Bóg nie zmusza nas do dobra, bo pragnie mieć do czynienia z istotami wolnymi: „Bóg nie ma zamiaru zmuszać do dobra, gdyż chce mieć do czynienia z istotami wolnymi… W pewnym sensie kuszenie ma coś z dobra. Nikt – poza Bogiem – nie wie, co nasza dusza otrzymała od Boga, nawet my sami tego nie wiemy. Kuszenie to ukazuje, byśmy w końcu poznali samych siebie i dzięki temu pokazali swoją nędzę oraz składali dziękczynienie za dobra, jakie kuszenie nam ukazało”. W Biblii „pokusa” oznaczała często próbę lub doświadczenie – Pan Bóg wielokrotnie doświadczał Izraela, by sprawdzić jego wierność przymierzu.
Nie popadnięcie w pokusę zakłada wybór serca. „Bo gdzie jest twój skarb, tam będzie i serce twoje… Nikt nie może dwom panom służyć” (Mt 6,21.24). Wybór ten to życie w Duchu Świętym, który daje siłę do zwyciężania pokus. Bóg jest wierny – nie pozwoli, byśmy byli kuszeni ponad nasze siły, ale zawsze wskaże drogę wyjścia, byśmy mogli przetrwać (1 Kor 10,13). Gdy nie dajemy przyzwolenia pokusie, nasze serce pozostaje czyste – przypomina św. Tomasz z Akwinu.
Jednak taka walka i zwycięstwo są możliwe tylko dzięki modlitwie. Pan Jezus zwyciężył kusiciela przez modlitwę – od pustyni aż po agonię w Getsemani. W prośbie „Nie wódź nas na pokuszenie” jednoczy nas ze swoją walką i swoja agonią. Pan Jezus usilnie przypomina nam, byśmy w jedności z Nim zachowywali czujność serca. Czujność jest „gotowością serca” prosi Ojca, by nas zachował w Jego Imieniu (J 17,11), a Duch Święty nieustannie pobudza nas do czujności (KKK 2849). Ta czujność – gotowość serca – jest niezbędna, by wytrwać do końca, bo pokusa towarzyszyć będzie nam do ostatniego tchnienia. „Przyjdę jak złodziej. Błogosławiony, który czuwa!” (Ap 16,15). „Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą” (Mt 5,8).
Naszą drogę zaczęliśmy w Środę Popielcową. We wszystkie niedziele Wielkiego Postu zapraszamy razem z Pallotyńskim Domem Słowa do wspólnej refleksji nad kolejnymi prośbami Modlitwy Pańskiej, by głębiej przeżyć jej duchowe bogactwo i lepiej zrozumieć, co znaczy zwracać się do Boga słowami, których nauczył nas Pan Jezus.
